
W ostatnich dniach (tudzież godzinach) rozkręciła się w sieci dyskusja na temat kontrowersyjnej prezentacji Bartka Gola szefa SpeedUp Group. Prezentacja bardzo udana i świetna w odbiorze na żywo. Z jedną z przedstawionych tez muszę się jednak nie zgodzić. Chodzi o stwierdzenie:
Jeden artykuł w Pulsie Biznesu jest wart 100 w Antywebie ;-)
Z ostatnich miesięcy doświadczeń związanych z promocją startupu (Brand24) mam dokładnie odwrotne zdanie. Na Antywebie pojawiliśmy się w tym czasie dwukrotnie: link i link. Oba te wpisy generowały dużo lepszą konwersję niż jakiekolwiek inne medium, w którym pojawiliśmy się w tym czasie. Potwierdzają to dane z Google Analytics:
Wpisy na Antyweb pojawiły się dokładnie 6 czerwca i 19 sierpnia. Nie może być więc mowy o zbiegu okoliczności. Potwierdzają to również dane z samego Brand24 (ilość buzzu):
To jednak nie koniec! W dniach 6-7 czerwca (czyli w czasie pierwszego wpisu na Antywebie) zebraliśmy 168 maili ludzi zainteresowanych betatestami Brand24. W dniach 19-20 sierpnia zebraliśmy ich 76. Abyście mieli porównanie dodam, że w oparciu o nasze działania social media, tworzenie raportów analiz dziennie generujemy kilka, kilkanaście leadów. W betatestach Brand24 wzięło łącznie nieco ponad 1000 osób. 25% wygenerowały zatem wpisy na Antywebie!
Oryginalna teza sugerowała, że gdybyśmy pojawili się w Pulsie Biznesu to powyższe dane należałoby przemnożyć razy 100. No więc pojawiliśmy się w PB. I w Dziennik Gazeta Prawna (dwa razy, z czego raz na pierwszej stronie!). I w Gazecie Wyborczej. I w Polskim Radiu. I w Super Expresie (sic!). I w Metro (bezpłatnej gazecie). Niestety żadna z tych publikacji nie wygenerowała zainteresowania serwisem większego niż przeciętne dzienne (takie jak w dniach bez jakichkolwiek publikacji).
Naturalnie nie znaczy to, że mainstreamowe media są be i nie ma sensu zabiegać o ich względy. Wręcz przeciwnie – jeśli jesteś młodym przedsiębiorcą i prowadzisz startup – pojawienie się w „starych mediach” daje szansę na urealnienie projektu. Często jest też tak, że temat podchwytuje jakiś dziennik, po nim kolejny, nagle tematem zaczyna się interesować telewizja, rach ciach i jesteś w Dzieńdobry TVN, a traffic generowany przez nich najczęściej zabija serwery :)
Reasumując: dużo zależy od specyfiki i grupy docelowej startupu, ale jeśli tworzysz projekt internetowy, Antyweb powinien być dla Ciebie mekką i jednym z najlepszych miejsc do pokazania swojego projektu na jakie możesz liczyć (biorąc pod uwagę wszystkie możliwe media!). To mówiłem ja. Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy.
UPDATE:
Odnośnie jakości leadów z obu źródeł. Przejrzałem sobie przed chwilą dokładnie te leady, które generowały wpisy na AW i są tam szefowie agencji PR, agencji interaktywnych, menadżerowie dużych i znanych domów mediowych, szefowie marketingu dużych marek, itd. Naturalnie jest też masa nie tak szacownych person, ale te osoby są dla nas równie ważne (długi ogon).





Sporo osób pyta mnie o synchronizację / automatyczne przekazywanie wpisów publikowanych w Google Plus na Facebooka. Otóż robimy to następująco:

I am co-founder of social media sites