designer, developer, entrepreneur

Odpowiedź na stanowisko Sentione

Dodano 22nd Kwiecień, 2012

Poniższy wpis to odniesienie się do wpisu na blogu Sentione oraz wypowiedzi, której autorem jest Kamil Bargiel, Prezes Zarządu Centrum Monitorowania Opinii Internautów – właściciel marki SentiOne.

Kamilu,

Na wstępie jeszcze raz dobitnie podkreślę, że nie ma tu mowy o jakimkolwiek ataku wizerunkowym na markę Sentione. Moim jedynym celem (co zresztą podkreślałem w komentarzach do całej sprawy) było zwrócenie Waszej uwagi na stosowane praktyki sprzedażowe. A w efekcie zaprzestanie tego typu praktyk.

Ad.1. W swojej wypowiedzi piszesz, że w porównaniu narzędzi, które wysyłacie do klientów chodziło o 12 miesięcy archiwum, a nie o 1 miesiąc. Nawet jeśli tak było to nadal pisanie, że Brand24 tego nie ma jest niezgodne z prawdą. Są bowiem marki, dla których dane mamy nawet z dłuższego okresu niż 12 miesięcy. Możemy to udowodnić. Od choćby screenem – możemy też weksportować dane do Excela jak będzie trzeba.

Ad.2. Drugi temat to „skuteczna ocena sentymentu”, która w Waszej ofercie prezentowana jest jako niedostępna w Brand24. Z Twoich wyjaśnień nadal nie rozumiem na czym polega skuteczność Twojego algorytmu oceny i dlaczego np. nasz jest nieskuteczny w porównaniu z Waszym. Co do ręcznej obróbki danych, o której wspomniałeś w swoim komentarzu to tego typ działania są realizowane także w Brand24 (co może potwierdzić wielu klientów).

Ad.3. Odpowiedziałeś „Nie zgodzimy się ze stwierdzeniem, iż niemożliwym jest podawanie danych historycznych.” – ależ takie stwierdzenie nigdy z moich ust nie padło. Mówiłem, że niemożliwe jest KOMPLETNE / PEŁNE podawanie danych historycznych, co jest po prostu faktem. Informowanie zatem klientów, że Sentione daje „natychmiastowe pełne wyniki monitoringu” nie jest zatem zgodnie z rzeczywistością. Przypominam tu nieśmiało case danych z Facebooka, który nie umożliwia pobierania informacji np. z przed 6 miesięcy zawierających wybraną frazę, a pochodzących z profilów samych użytkowników. Oboje wiemy, że bardzo łatwo mogę udowodnić, że Wasze dane historyczne nie są tak naprawdę PEŁNE. Wystarczy wskazać choć jeden wynik, którego Wasz system nie wychwycił.

Ad.4. Waszą skalowalność mógłbym oceniać (bo mowa była o możliwości a nie faktycznej ocenie). Ktoś mógłby bowiem oceniać skalowalność po niedostępności Waszej strony, którą jakiś czas temu zgłaszali na fanpage’u użytkownicy. Jeśli chodzi o szybkość agregowania wyników to podobnie jak poprzednio – ktoś mógłby powiedzieć, że wyniki pojawiają się w relatywnie dużym bo kilkunasto/kilkudziesiąciu minutowym odstępie od oryginalnego wpisu.

Wielokrotnie rozesłaliście materiały, które uderzają w wizerunek Brand24. W sposób bardzo namacalny i łatwy do sprawdzenia informacje jakie rozpowszechniacie na temat Brand24 są nieprawdziwe.

Wielokrotnie sygnalizowałem swoją dobrą wolę w tej sprawie. Nie jest bowiem moim celem atak wizerunkowy na Sentione, a jedynie obrona dobrego imienia Brand24 z którym jestem związany. Nie chcę szkodzić, więc jeśli zaprzestaniecie rozsyłania opisanych porównań / ofert – obliguję się do usunięcia wpisu z mojego bloga i wszelkich zależnych ode mnie mediów.

PS: Uwierz lub nie, ale nie wybierałem soboty z premedytacją. Dostałem kopię maila od klienta z ofertą w załączniku dokładnie o 10:29, a odczytałem chwilę przed 13. Uwierz mi również, że wolałbym spędzić sobotę z pięciomiesięczną córeczką i Żoną, która w tym momencie odchodzi od zmysłów przekonana o tym, że sprawa skończy się w sądzie.

Z poważaniem,
Michał Sadowski


Uwaga na Sentione

Dodano 21st Kwiecień, 2012

Mawiają, że nie powinno się źle mówić o konkurencji. Mawiają, że lepiej skupić się na sobie i własnym produkcie. Starałem się, ale tego co robią Panowie z świeżo uruchomionego Sentione dłużej nie zniosę. Pomijam już ich prasówki gdzie tytułują się pierwszym w kraju narzędziem monitoringu internetu (kiedy pierwszym to nawet my nie byliśmy, a najpewniej był nim Newspoint). Pomijam już też chamskie zagrywki w stylu kopiowania naszego działu FAQ na zasadzie ctrl+c, ctrl+v!

Ale to co zobaczyłem dziś rano sprawiło, że mam dość.

Od jednego z klientów Brand24 otrzymaliśmy ofertę/porównanie jak Sentione rozsyła do najróżniejszych firm. Oto jej fragment:

 

Odniosę się do kilku wskazanych wyżej elementów.

Archiwum wypowiedzi z ostatniego miesiąca.
To moja ulubiona pozycja w porównaniu rozsyłanym przez Panów z SentiOne. Rzekomo nie oferujemy nawet archiwum wyników z ostatniego miesiąca! Otóż mamy! I przekonywanie ponad 120 klientów Brand24 o tym, że nie mają dostępu do archiwum (kiedy korzystają z niego codziennie) jest czymś gorszym niż cios poniżej pasa. Do tej pory trzęsę się z nerwów jak zobaczyłem to porównanie, a w szczególności ten fragment.

EDIT: Sentione przekazał oryginalne porównanie i zamieścił je na swoim blogu. Jest tam mowa o archiwum z 12 miesięcy, które jednak nic nie zmienia bo jak widać poniżej:

 

Dysponujemy danymi nawet starszymi niż 12 miesięcy (tu akurat na screenie z 13). Błąd wynika z tego, że przesłane nam w sobotę rano porównanie miało zepsute kodowanie: http://dl.dropbox.com/u/4876691/Oferta_SentiOne3.pdf (plik który otrzymaliśmy) w porównaniu z tym co oficjalnie opublikowało Sentione: http://dl.dropbox.com/u/4876691/Oferta_SentiOne3.pdf Podkreślam jednak, że w obu wersjach podawana jest nieprawda na temat Brand24.

Natychmiastowe pełne wyniki monitoringu.
Nie wiem jak Panowie i Panie z Sentione testowali Brand24, ale chyba słabo bo od początku istnienia projektu serwujemy dane startowe z ostatnich dni lub tygodni – pozwalając tym samym na rozpoczęcie pracy z marką w kilka minut po rejestracji i stworzeniu projektu. Chciałbym tu również odnieść się do słowa „pełne”. To kolejny przykład delikatnie mówiąc „ściemniania klienta” jakie realizuje Sentione. Nie ma bowiem technicznych możliwości serwowania kompletnych/pełnych danych historycznych. Bo choćby sam Facebook nie pozwala na wyciąganie starszych treści pochodzących od samych użytkowników. Innymi słowy, jeśli klient chce sprawdzić co prywatni użytkownicy mówili na jego temat – np. w czerwcu 2011 – to jeśli nie zbieraliśmy wtedy danych – nie ma możliwości dotarcia do tych wpisów.

Skuteczna ocena sentymentu.
Tu będzie się działo. Z porównania dowiadujemy się bowiem, że tylko Sentione skutecznie ocenia sentyment (wydźwięk wypowiedzi). No to sprawdźmy jak sobie radzą.

Fraza Marriott:

 

 

I niech ktoś mi powie gdzie tu negatywne opinie na temat Hotelu Marriott?

I jeszcze garść „neutralnych” opinii o różnych markach (Groupon, Adele, Frugo):

 

Nie wiem jak Wy, ale dla mnie te opinie są bardzo daleko od neutralnych… „Niesamowita”, „wstyd”, „nieuczciwy”, „żal” – wszystkie te słowa powinny zwrócić uwagę „algorytmu” sentione na negatywny charakter tych treści. No tak, powinien…

A tu garść „pozytywów” prosto od Sentione:

 

Jak widać po powyższych przykładach (których szukałem dosłownie 5 minut bo były obecne na pierwszych stronach wyników po wpisaniu frazy Marriott), „skuteczność” wg Sentione jest najwyraźniej bardzo, bardzo dziwnie rozumiana. Co więcej, ich narzędzie nazywa się SENTIone, co bezpośrednio sugeruje, że sentyment i jego analiza to ich specjalność. Jak ta specjalność im wychodzi pokazują powyższe przykłady.

Prawda jest bowiem taka, że ŻADEN (nawet nasz) algorytm oceny sentymentu / wydźwięku nie jest skuteczny. Tego typu mechanizmy mogą być skuteczne tylko dla niektórych fraz (o których ludzie piszą bardzo lakonicznie). Dla przeciętnej marki ich skuteczność jest co najwyżej bardzo średnia. Wartość algorytmów oceniających sentyment leży bowiem tak naprawdę w sygnalizowaniu wpisów, w których w ogóle „coś się dzieje”. Niezależnie czy algorytm oznaczy wpis poprawnie jako pozytyw lub negatyw – jego zadaniem jest wskazywanie treści w których są jakiekolwiek emocje i warto zwrócić na nie uwagę. I to jest prawdziwa ich wartość.

 

Podsumowanie

Rozumiem, że Sentione musi porównywać się do liderów aby zyskać na znaczeniu. Pojawiając się jednak lata po starcie takich produktów jak Newspoint, Sentymetr, czy w końcu Brand24 nie można jednak pisać „pierwsi w kraju”, bo ktoś może powiedzieć „sprawdzam” i jest problem. Najlepszym rozwiązaniem jest zachęcić klienta do przetestowania różnych dostępnych na rynku narzędzi i podjęcia samodzielnej decyzji. Przynajmniej my tak robimy.

Rozumiem też, że przy wysyłaniu ofert do klientów trzeba podkreślać własne zalety względem konkurencji (robić bardzo wybiórcze porównanie). Nie wolno jednak klienta naciągać, a tu wyraźnie ma to miejsce bo tworzony jest fałszywy obraz rynku narzędzi monitoringu Internetu. I nie zrozumcie mnie źle. Brand24, którego tu bronię i reprezentuję nie jest idealnym produktem. Też mamy swoje wady nad którymi nieustannie pracujemy. Ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby po prostu kłamać na temat narzędzi konkurencyjnych podczas przekonywania klienta do moich usług. Mógłbym się tu również długo pastwić nad wadami Sentione takimi jak szybkość agregowania wyników czy skalowalność narzędzia, ale daruję sobie i Wam.

Styl prowadzenia biznesu przez Panów z Sentione zadziwił mnie po raz kolejny. Mówi się, że w biznesie wszystkie chwyty dozwolone. Moim zdaniem nie, więc postanowiłem z tym walczyć jak tylko mogę…

PS: Darmowa wyszukiwarka na stronie Sentione to fajny bajer, bo pozwala błyskawicznie pobrać próbkę treści na temat naszej marki. Sugeruję jednak twórcom ukryć nazwiska pojawiających się tam osób, bo takowe (dane dostępne bez logowania) stanowią bezpośrednie naruszenie polskiego prawa i standardów GIODO. Gdybym prowadził biznes tak jak Wy, nie dorzuciłbym tej podpowiedzi tylko zwyczajnie zakablował Was do GIODO, które najpewniej wlepiłoby konkretną karę. Pomyślcie o tym.

 

Edit: Ponieważ z natury jestem łagodnym człowiekiem, a sensem wpisu było zobligowanie konkurencji do zaprzestania opisanych praktyk – postanowiłem zmienić tytuł na nieco łagodniejszy. Nie chcę bowiem zaszkodzić nikomu, a jedynie doprowadzić do sytuacji w której konkurencja będzie zdrowa.

Edit2: Sentione odpowiedziało na moje zgłoszenie. Tu moja kolejna odpowiedź: http://www.michalsadowski.pl/odpowiedz-na-stanowisko-sentione/ . Wielokrotnie sygnalizowałem swoją dobrą wolę w tej sprawie. Nie jest bowiem moim celem atak wizerunkowy na Sentione, a jedynie obrona dobrego imienia Brand24 z którym jestem związany. Nie chcę szkodzić, więc jeśli zaprzestaniecie rozsyłania opisanych porównań / ofert – obliguję się do usunięcia wpisu z mojego bloga i wszelkich zależnych ode mnie mediów.

Edit3: Sentione potwierdziło nasze informacje przesyłając ofertę z poprawnym kodowaniem http://dl.dropbox.com/u/14429740/Porownanie_narzedzi_monitoring_Internetu.pdf (ta którą otrzymaliśmy od klienta tu: http://dl.dropbox.com/u/4876691/Oferta_SentiOne3.pdf ). Oferty różnią się pozycją „archiwum wypowiedzi z ostatnich 12 miesięcy” co spowodowało ze strony Sentione zarzut o manipulacji treściami w celu ulepszenia efektu wpisu. Dlatego chciałbym się do tego skromnie odnieść: Nawet w przypadku funkcjonalności „archiwum wypowiedzi z ostatnich 12 miesięcy” (której w/g oferty rozsyłanej przez Sentione nasze narzędzie rzekomo nie ma) jest to zwyczajnie podawanie nieprawdy bo mamy klientów i projekty dla których dysponujemy danymi starszymi nawet niż 12 miesięcy. Wyłączając jednak nawet ten argument – oficjalna oferta upubliczniona przez Sentione pokazuje jeszcze szereg innych nieprawdziwych danych. Jak np. „backup danych po skasowaniu projektu”, który w przeciwieństwie do informacji rozgłaszanych przez Państwo z Sentione – posiadamy.

Prosiłbym więc nieśmiało o nie odwracanie ról i tego kto tu jest pokrzywdzony. To na temat naszej firmy rozsyłano nieprawdziwe informacje szkodzące naszemu wizerunkowi i utrudniające sprzedaż i to jest FAKT.

 

 


Nowe vs tradycyjne media – analiza konwersji na przykładzie Brand24

Dodano 20th Wrzesień, 2011

W ostatnich dniach (tudzież godzinach) rozkręciła się w sieci dyskusja na temat kontrowersyjnej prezentacji Bartka Gola szefa SpeedUp Group. Prezentacja bardzo udana i świetna w odbiorze na żywo. Z jedną z przedstawionych tez muszę się jednak nie zgodzić. Chodzi o stwierdzenie:

Jeden artykuł w Pulsie Biznesu jest wart 100 w Antywebie ;-)

Z ostatnich miesięcy doświadczeń związanych z promocją startupu (Brand24) mam dokładnie odwrotne zdanie. Na Antywebie pojawiliśmy się w tym czasie dwukrotnie: link i link. Oba te wpisy generowały dużo lepszą konwersję niż jakiekolwiek inne medium, w którym pojawiliśmy się w tym czasie. Potwierdzają to dane z Google Analytics:

Wpisy na Antyweb pojawiły się dokładnie 6 czerwca i 19 sierpnia. Nie może być więc mowy o zbiegu okoliczności. Potwierdzają to również dane z samego Brand24 (ilość buzzu):

To jednak nie koniec! W dniach 6-7 czerwca (czyli w czasie pierwszego wpisu na Antywebie) zebraliśmy 168 maili ludzi zainteresowanych betatestami Brand24. W dniach 19-20 sierpnia zebraliśmy ich 76. Abyście mieli porównanie dodam, że w oparciu o nasze działania social media, tworzenie raportów analiz dziennie generujemy kilka, kilkanaście leadów. W betatestach Brand24 wzięło łącznie nieco ponad 1000 osób. 25% wygenerowały zatem wpisy na Antywebie!

Oryginalna teza sugerowała, że gdybyśmy pojawili się w Pulsie Biznesu to powyższe dane należałoby przemnożyć razy 100. No więc pojawiliśmy się w PB. I w Dziennik Gazeta Prawna (dwa razy, z czego raz na pierwszej stronie!). I w Gazecie Wyborczej. I w Polskim Radiu. I w Super Expresie (sic!). I w Metro (bezpłatnej gazecie). Niestety żadna z tych publikacji nie wygenerowała zainteresowania serwisem większego niż przeciętne dzienne (takie jak w dniach bez jakichkolwiek publikacji).

Naturalnie nie znaczy to, że mainstreamowe media są be i nie ma sensu zabiegać o ich względy. Wręcz przeciwnie – jeśli jesteś młodym przedsiębiorcą i prowadzisz startup – pojawienie się w „starych mediach” daje szansę na urealnienie projektu. Często jest też tak, że temat podchwytuje jakiś dziennik, po nim kolejny, nagle tematem zaczyna się interesować telewizja, rach ciach i jesteś w Dzieńdobry TVN, a traffic generowany przez nich najczęściej zabija serwery :)

Reasumując: dużo zależy od specyfiki i grupy docelowej startupu, ale jeśli tworzysz projekt internetowy, Antyweb powinien być dla Ciebie mekką i jednym z najlepszych miejsc do pokazania swojego projektu na jakie możesz liczyć (biorąc pod uwagę wszystkie możliwe media!). To mówiłem ja. Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy.

UPDATE:
Odnośnie jakości leadów z obu źródeł. Przejrzałem sobie przed chwilą dokładnie te leady, które generowały wpisy na AW i są tam szefowie agencji PR, agencji interaktywnych, menadżerowie dużych i znanych domów mediowych, szefowie marketingu dużych marek, itd. Naturalnie jest też masa nie tak szacownych person, ale te osoby są dla nas równie ważne (długi ogon).


15 milionów statusów platformy mikroblogowej Grupy Pino

Dodano 13th Wrzesień, 2011

Dziś parę słów na temat Grupy Pino. Należący do Grupy Pino serwis Moblo.pl świętuje właśnie przekroczenie 15 milionów przesłanych statusów.

Moblo.pl to aktualnie jedna z najpopularniejszych platform mikroblogowych w kraju. Każdego miesiąca serwis jest odwiedzany przez ponad 300 tys. unikalnych użytkowników, którzy generują milion wizyt i prawie 10 milionów odsłon. Cieszy też wysoki czas na wizytę, który utrzymuje się na poziomie przekraczającym 11 minut.

W ostatnich miesiącach wzrosło także znaczenie usług premium – alternatywnego sposobu monetyzacji serwisów Grupy. Przykładem są płatne konta „Plusik” Moblo.pl. W kilka miesięcy po starcie, korzysta z nich już kilka tysięcy zarejestrowanych użytkowników.

Kolejne miesiące dla Grupy Pino, jak i samego Moblo to pogłębianie integracji z platformą Facebook. Wkrótce planowana jest także integracja witryn z nowymi formatami reklamowymi, które znacząco wpłyną na wzrost rentowności podmiotu.

”Integracja z Facebookiem jest naturalnym krokiem w rozwoju serwisów łączących w sobie elementy usług społecznościowych i rozrywkowych. Te działania, otworzyły nam także nowy kanał promocyjny w postaci innowacyjnych formatów reklam emitowanych na samym Facebooku.” – wyjaśnia Piotr Wierzejewski, dyrektor ds. rozwoju Grupy Pino.

Grupa Pino jest notowana w Top20 najpopularniejszych polskich witryn w kategoriach „Kultura i Rozrywka”, jak również „Hosting” wg badań Megapanel PBI/Gemius (czerwiec 2011).


Cadillac is so irresistible

Dodano 8th Wrzesień, 2011

The new Cadillac is so irresistible people tear out the picture out of a magazine immediately. Moc!


BMW prezentuje nowe technologie

Dodano 26th Sierpień, 2011

Mógłbym ten wpis nazwać „BMW uczy kradzieży”, ale byłby to populizm :) Świetna reklama stanowiąca przegląd najnowszych technologii przygotowywanych przez inżynierów biemdabylju.


Jak połączyć Google Plus z Facebookiem

Dodano 16th Sierpień, 2011

Sporo osób pyta mnie o synchronizację / automatyczne przekazywanie wpisów publikowanych w Google Plus na Facebooka. Otóż robimy to następująco:

  1. Z adresu naszego profilu na Google+ pobieramy nasz ID. Czyli np. dla mojego profilu na G+ https://plus.google.com/105962168771612413453/ , ID ma postać: 105962168771612413453
  2. Korzystając z aplikacji Plusfeed, dodając wspomniane ID tworzymy adres RSS naszego profilu na G+: http://plusfeed.appspot.com/105962168771612413453
  3. Uruchamiamy sobie na Facebooku aplikację, która automatycznie publikuje na naszym profilu FB dane z wskazanych kanałów RSS. Osobiście korzystam z RSS Graffiti, bo działa szybko, sprawnie i umożliwia bogatą konfigurację. Czyli wchodzimy tu: http://apps.facebook.com/rssgraffiti/
  4. W RSS Graffiti wybieramy opcję Add feed i w polu Feed URL wpisujemy adres naszego kanału RSS, czyli: http://plusfeed.appspot.com/105962168771612413453. Screen jak to wygląda poniżej.
  5. Klikamy Save i to by było na tyle :)

 


Kittywood Studios. Produkcja kocich klipów w sieci.

Dodano 16th Sierpień, 2011

Absolutnie genialny filmik przedstawiający „firmę na niby” – Kittywood Studios zajmującą się produkcją kocich filmów w Internecie. Meeeega.


Hungry designers wanted

Dodano 9th Sierpień, 2011

„Hungry designers wanted” – genialna rekrutacja designerów.


Volkswagen: park assist

Dodano 20th Lipiec, 2011

Doskonała reklama Volkswagena promująca funkcje asystenta parkowania.


Jestem skromnym współtwórcą kilku mniejszych lub większych serwisów takich jak Patrz.pl, Moblo, Finansosfera czy narzędzie monitoringu internetu Brand24. Uwielbiam media społecznościowe i wszystko co z nimi związane.
Lans Box